Mariusz Szymojko

FRYZJER Z POWOŁANIA, STYLISTA GWIAZD, WŁAŚCICIEL STUDIA FRYZUR MARIUSZ SZYMOJKO

Geniusz, Artysta, Mistrz Geometrii Przestrzennej na głowie – tak najczęściej mówią o nim inni.

Wychowywał się we fryzjerskiej rodzinie. W wieku 13 lat już wiedział, że będzie fryzjerem, choć jego koledzy śmiali się, że wybiera sobie ‘babski zawód’. Od początku dopingowała go mama, która cieszyła się, że pójdzie w jej ślady. Mając zaledwie 18 lat dostał się na staż do salonu fryzjerskiego położonego na Polach Elizejskich w Paryżu. To był jego pierwszy zagraniczny wyjazd i jedyne, czego wówczas oczekiwał to móc popatrzeć, jak pracują najlepsi. To była niezła lekcja życia. Nauczyła go pokory, ale także tego, że jeśli o coś walczysz z całych sił, to możesz to osiągnąć.

Pracował także w Tel Awiwie, Paryżu, Rzymie, jak i doświadczenie zdobywał w Stanach Zjednoczonych.

Skromny, ale i pewny swoich umiejętności. Wymaga od siebie, ale i od innych. Choć nazywany jest fryzjerem gwiazd, jak sam mówi dla niego każdy klient jest równy. Z ogromnym zaangażowaniem wykonuje swój zawód. Uwielbia ten moment, gdy zadowolona klientka, wstaje z fotela i uśmiecha się od ucha do ucha.

Artysta w wielu dziedzinach. Stylista, dekorator wnętrz a także projektant ubrań i mebli. Sam zaprojektował m.in. wnętrze Studia Fryzur w Julianowie, jak i wielu innych salonów fryzjerskich. W wolnych chwilach maluje obrazy. Prawdziwy Człowiek Renesansu.

W najbliższym czasie otwiera kolejny swój salon – usytuowany będzie w centrum Warszawy, w bardzo prestiżowym miejscu. Obecny gabinet jest umiejscowiony w Julianowie koło Konstancina, bo takie było jego założenie – z dala od miejskiego zgiełku stolicy. Jednak pragnie się rozwijać i w nowym salonie pojawi się wiele nowoczesnych rozwiązań m.in. specjalna aplikacja, która ułatwi kontakt pomiędzy fryzjerem, a klientami i sprawi, że kobiety już nigdy nie będą płakały po wizycie u fryzjera. Chyba, że ze szczęścia, jak mówi i zaprasza na swoje spektakularne metamorfozy.